Przemówienie Prezydenta z okazji rocznicy istnienia Sclavinii

Witam serdecznie wszystkich zebranych.

W szczególności za przybycie chciałbym podziękować Jego Książęcej Mości Piotrowi Mikołajowi oraz wszystkim Sarmatom, którzy postanowili stawić się na dzisiejszym spotkaniu.

Przypomnijmy: dokładnie rok temu, 12 marca 2007 roku, oficjalnie założono Sclavinię. Początkowo, choć bardzo krótko, funkcjonowała ona jako królestwo. Założyciel, Michał Stojałowski, był monarchą, a w skład rządu wchodziły osoby dawniej tworzące Rzeczpospolitą Narodów. Kilku z nich do dzisiaj aktywnie działa na rzecz Sclavinii - wymienię tutaj pana Stanisława kaw. Gertalda, a także pana Emila Potockiego, których niestety nie ma z nami dzisiaj.

Wkrótce jednakże, aktywność zamarła. Nowy twór, jakim była wówczas Sclavinia, nie osiągnął jeszcze momentu, w którym mógłby funkcjonować bez zaangażowania założycieli. Dlatego też, szybko postanowiono przekształcić Królestwo w Rzeczpospolitą, a więc republikę. Dotychczasowy Król stał się pierwszym Prezydentem. Dalsze kroki polegały na rozpoczęciu akcji promocji kraju, która mimo oparcia o proste i dosyć prymitywne zasady (drobna zapłata za każdą zgłoszoną reklamę w dowolnej formie), przyniosła pożądane efekty.

Wkrótce Rzeczpospolitą zasilili nowi mieszkańcy. W czerwcu była już stosunkowo silną, prężnie rozwijającą się, choć nadal młodą i niedoświadczoną mikronacją. Ówczesne Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w osobie pana Guedesa de Limy, kontynuowało politykę promocyjną. Udało się również wynegocjować Unię z Sarmacją, dzięki której teraz tu jesteśmy.

Od tego czasu jest coraz lepiej. Sclavinia to jedno z niewielu państw o charakterze w pełni republikańskim. Mam zaszczyt być trzecim w historii Prezydentem, natomiast w Sejmie trwa VI kadencja. Przeszliśmy już wiele mniej lub bardziej poważnych problemów i kryzysów i nadal staramy się utrzymać aktywność na zadowalającym poziomie.

Centrum życia Sclavinii jest jej forum. Wywodzi się to jeszcze z Rzeczpospolitej Narodów, która była państwem z pogranicza mikronacji i gry politycznej, funkcjonującej na zasadzie zwykłego forum dyskusyjnego. Pomaga to w bezpośredniej wymianie zdań (ciągle obserwować można aktywne dyskusje na różne tematy), a także integracji mieszkańców i świadomości obywatelskiej.

O przyszłość Rzeczpospolitej można być spokojnym, o ile dalszy rozwój będzie równie prężny, co dzisiaj. Jedynym problemem może być brak napływu nowych mieszkańców z ciekawymi, świeżymi pomysłami, lecz jest to bolączka niemal wszystkich polskojęzycznych mikronacji.

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy zasłużyli się dla wydarzenia, które dziś świętujemy - powstania Sclavinii, a w szczególności panom Michałowi Stojałowskiemu, Guedesowi de Limie, Emilowi Potockiemu i Izaakowi Amadejowi. Mimo, że dziś nie działają już oni aktywnie oraz większości z nich nie ma dziś tutaj, to ich zasługi nie mogą pozostać niewymienione.

Dziękuję.